za sprawą, namową tv, końca filmowego powróciła jedna z wyraźnych tego wieku. heh znamy to.
tak powinno. być.
niedziela, 25 października 2009
środa, 14 października 2009
środa, 7 października 2009
czwartek, 1 października 2009
Hugo Race w Olsztynie.

jak już kilka postów temu zapowiadałem, autor znakomitej płyty wydawanej przez nasz Gusstaff, Hugo Race, przyjeżdża do Polski, i zajrzy na nasze małe podwórko....dziś już znamy szczegóły.
organizatorski cytat.
"Po pierwsze wyjaśniło się miejsce koncertu Hugo Race'a w Olsztynie,nie zabraknie Was, prawda?
będzie to Bohema Jazz Club.
Po drugie Hugo Race wraz ze swym zespołem True Spirit zagra także
specjalny koncert w Zakładzie Karnym w Wołowie, a odbędzie się
to tuz przed pozostałymi koncertami w Polsce: 20.10.2009. Biletów na ten koncert
niestety nigdzie się nie da kupić, wiezienie w Wołowie jest
przeznaczone glownie dla recydywistow.
Po trzecie: ten koncert z wołowskiego wiezienia można będzie jednak usłyszeć:
zostanie on zarejestrowany i wydany od razu w limitowanym nakładzie,
będzie można go nabyć już na następny dzień we Wrocławiu,
a nastepnie w Warszawie i Olsztynie..."
zróbmy mu kosmos nadziei.
...
do czegoś się przyznam. nie mogę bez niej żyć. na zimno. które do mnie dociera. oknami, zapadkami w zawiasach, nawiasach myśli. ona.
nowa podobno za rok, oby. morderstwo i temat pociągów mi tak i tu i tam.
nowa podobno za rok, oby. morderstwo i temat pociągów mi tak i tu i tam.
zachwyt dawno nie odkryty.
nie pamiętam nad czym tak bardzo ostatnio rozgadywałem się we wszelakich dysputach. przy muzycznym temacie, Atlas Sound, i długo dlugo nic. dla niewtajemniczonych, to Bradford James Cox, tak, ten od Deerhunter, nad którym to kilka notek niżej szczytowałem. eh, i będzie powtórka, bo jak nie ugiąć się nad kompozycjami Coxa, grane jakby na odpier**l frazy, nierówne bicie, ale to wszystko nic. bo tak ma być, i ja tak chcę! te zwolnienia, przeciągania, wyginania, ta płyta nie nadaje się do ćwiczeń jednak. po raz pierwszy popłynęła mimochodem, gdzieś pomiędzy The XX, a The Big Pink, i zaskoczyła, jak zawias w zawias, od razu. jest tu wszystko dla mnie. co potrzebne. Shelia - nr 6 na płycie rozbiła bank w moim duchu na wieczność. co ja się będę rozbijał. cholera, kolejna płyta roku. do diabła z takim zachwytem. ale wraca, eh powrócił mój młody niewinny muzyczny duch.
a tu z gościnnością Noaha Lennoxa (m.in. Animal Collective):
drżyjcie przed premierą - 20 października !!
p.s. mój faworyt się zmienia, Shelia, a może Quick Canal z Laetitią Sadier? Sami widzicie, drżyjcie!
a tu z gościnnością Noaha Lennoxa (m.in. Animal Collective):
drżyjcie przed premierą - 20 października !!
p.s. mój faworyt się zmienia, Shelia, a może Quick Canal z Laetitią Sadier? Sami widzicie, drżyjcie!
manifest Port-Royal
od zawsze ich lubiłem. od kiedy znajomy podrzucił cynk. byli na Off Festivalu, ale grali o drugiej, w sali muzeum, do której się nie dopchałem. żałuję do dziś. po raz kolejny od tamtego czasu jednak powracają. a płyta - najnowsza - ukażę w naszym kraju za 3 tygodnie, goście z Polski na niej, m.in. wokalistki - Natalie, ta od Mikromusic - Grosiak, i ta od np. Orchid - Fiedorczuk. Czekam.
Zapowiedź, co sądzicie?
Manifesto PR.
Zapowiedź, co sądzicie?
Manifesto PR.
Subskrybuj:
Posty (Atom)