za sprawą, namową tv, końca filmowego powróciła jedna z wyraźnych tego wieku. heh znamy to.
tak powinno. być.
niedziela, 25 października 2009
środa, 14 października 2009
środa, 7 października 2009
czwartek, 1 października 2009
Hugo Race w Olsztynie.

jak już kilka postów temu zapowiadałem, autor znakomitej płyty wydawanej przez nasz Gusstaff, Hugo Race, przyjeżdża do Polski, i zajrzy na nasze małe podwórko....dziś już znamy szczegóły.
organizatorski cytat.
"Po pierwsze wyjaśniło się miejsce koncertu Hugo Race'a w Olsztynie,nie zabraknie Was, prawda?
będzie to Bohema Jazz Club.
Po drugie Hugo Race wraz ze swym zespołem True Spirit zagra także
specjalny koncert w Zakładzie Karnym w Wołowie, a odbędzie się
to tuz przed pozostałymi koncertami w Polsce: 20.10.2009. Biletów na ten koncert
niestety nigdzie się nie da kupić, wiezienie w Wołowie jest
przeznaczone glownie dla recydywistow.
Po trzecie: ten koncert z wołowskiego wiezienia można będzie jednak usłyszeć:
zostanie on zarejestrowany i wydany od razu w limitowanym nakładzie,
będzie można go nabyć już na następny dzień we Wrocławiu,
a nastepnie w Warszawie i Olsztynie..."
zróbmy mu kosmos nadziei.
...
do czegoś się przyznam. nie mogę bez niej żyć. na zimno. które do mnie dociera. oknami, zapadkami w zawiasach, nawiasach myśli. ona.
nowa podobno za rok, oby. morderstwo i temat pociągów mi tak i tu i tam.
nowa podobno za rok, oby. morderstwo i temat pociągów mi tak i tu i tam.
zachwyt dawno nie odkryty.
nie pamiętam nad czym tak bardzo ostatnio rozgadywałem się we wszelakich dysputach. przy muzycznym temacie, Atlas Sound, i długo dlugo nic. dla niewtajemniczonych, to Bradford James Cox, tak, ten od Deerhunter, nad którym to kilka notek niżej szczytowałem. eh, i będzie powtórka, bo jak nie ugiąć się nad kompozycjami Coxa, grane jakby na odpier**l frazy, nierówne bicie, ale to wszystko nic. bo tak ma być, i ja tak chcę! te zwolnienia, przeciągania, wyginania, ta płyta nie nadaje się do ćwiczeń jednak. po raz pierwszy popłynęła mimochodem, gdzieś pomiędzy The XX, a The Big Pink, i zaskoczyła, jak zawias w zawias, od razu. jest tu wszystko dla mnie. co potrzebne. Shelia - nr 6 na płycie rozbiła bank w moim duchu na wieczność. co ja się będę rozbijał. cholera, kolejna płyta roku. do diabła z takim zachwytem. ale wraca, eh powrócił mój młody niewinny muzyczny duch.
a tu z gościnnością Noaha Lennoxa (m.in. Animal Collective):
drżyjcie przed premierą - 20 października !!
p.s. mój faworyt się zmienia, Shelia, a może Quick Canal z Laetitią Sadier? Sami widzicie, drżyjcie!
a tu z gościnnością Noaha Lennoxa (m.in. Animal Collective):
drżyjcie przed premierą - 20 października !!
p.s. mój faworyt się zmienia, Shelia, a może Quick Canal z Laetitią Sadier? Sami widzicie, drżyjcie!
manifest Port-Royal
od zawsze ich lubiłem. od kiedy znajomy podrzucił cynk. byli na Off Festivalu, ale grali o drugiej, w sali muzeum, do której się nie dopchałem. żałuję do dziś. po raz kolejny od tamtego czasu jednak powracają. a płyta - najnowsza - ukażę w naszym kraju za 3 tygodnie, goście z Polski na niej, m.in. wokalistki - Natalie, ta od Mikromusic - Grosiak, i ta od np. Orchid - Fiedorczuk. Czekam.
Zapowiedź, co sądzicie?
Manifesto PR.
Zapowiedź, co sądzicie?
Manifesto PR.
wtorek, 22 września 2009
gdybym.

***
gdybym miał wybierać pośród środków zastępczych, znaleziony niedawno, wydaje się być niezawodny. Bo jak nie odczuć kosmosu, który proponuje Hugo Race. Muzyk aktywny od lat 80-tych na scenie w rodzimej Australii, wreszcie i poza nią, za sprawą m.in. gry w Bad Seeds, czy własnego zespołu True Spirit. Nowa sprawa - to już jego nazwiskowa praca - "Between Hemispheres" ukaże się w Polsce 5 października, na świecie - tydzień później. Wydawcą jest polska oficyna Gusstaff Rec. To nie pierwsze wydanie czysto polskie. Ale chwalić trzeba, bo miałknięcia "źle, źle, źle" są na porządku dziennym. Zaprzeczmy.
Podoba mi się zdanie, które wymyśliła wytwórniowa drukarka, zacytuję: "Podróż w lodowatą szczelinę między kwantami a cyframi, ponadwymiarowe medytacje przechodzą przez synapsy między lewą a prawą półkulą mózgu, między myślą a ekspresją, między dwoma oscylującymi magnetycznymi biegunami - między półkulami."
Sam bym tego tak spójnie nie ujął - kieruje myśli do poprzedniego postu. Steku - słów.
Blues odchodzi w cień połączeń akustycznych warstw z korzennymi przestrzeniami rodem z dalekich plemiennych świąt. Dramat i pustka. A przy tym brutalność głębi. We wszystko zajrzał i pomieszał Michał Jacaszek, który zajął się masteringiem wydawnictwa.
I ważne. Hugo Race, co zaskakujące, pojawi się w Olsztynie, zapowiedź brzmi: 23 października, miejsce jak dotąd nieznane. Obecność obowiązkowa.
pwł.
papier, nożyczki, kamień.

Willard Grant Conspiracy. Robert Fisher. Tyle powinno się obowiązkowo znaleźć. Dziewiąty album, ich, wpadł do mnie niespodzianie, od tak. Pocztą. I skromnie nieskromnie zajechał mój odczyt. Myślowy, jak i zewnętrzny. Bo pląs na tę nutę udał mi się ostatnio, jak nigdy. Folkowe ograniczenie do minimum. Nagrywka w dwa dni powszednie. Skrzypce, gitary. Steve Wynn. Gdybyś rozbierał / rozbierała się do wanny. Willard mógłby Ci podać radykalnie ręcznik otuchy bądź parę w usta.
szczególnie "Scars" pod trzecim. poniżej jednak jedynka.
Soft Hand-Willard Grant Conspiracy
przyjeżdżają gdzieś w okolice, koniec września to Niemcy, październik to Włochy, Hiszpania i Belgia... może coś takiego jest w powietrzu, że jesienią te "la la la la" wpada do jeszcze chłodnych wnętrz izb, jak motorniczy wpada w mechanizm pułapkowy czasem w przerwie zajęć.
Odetchnijcie.
pwł.
za dawne.
Będąc w Krakowie zajrzałem do sklepów płytowych, niebudowlanych, nieceglanych. Muzycznych. Zbieram się zawsze na poszukiwanie w innych miejscach niż moje wielu dodatków, zadatków, tych z cenami poniżej przeciętnej. W stolicy Kraka trafił mi się na własność album Deerhuntera "Microcastle / Weird Era Continued". Ku uciesze, bo jak mnie pamięć nie myli, do jednej z audycji wiosny tegorocznej, pożyczałem wydawnictwo od znajomości. Bo własnego czułem i miałem brak. Szczęście me być w Krakowie. Bo jak nie opisać różnicy między posiadaniem a pożyczaniem? Ma własność - ma przyjemność. Zwielokrotniona. Za nadto. Szczególnie nocną trasą. Dwupłytka przypomniała mi o bajkowych dwuświatach. Bo jest i ten zwykły, bajeczny, lizakowaty z uzewnętrznianiem emocji, taki na plum plum. I pa. Drugi - na wyłączność - bajeczny w swej sprzeczności, sprośności i kłuciu. Taki jest ten Deerhunter. Dwie różne edycje na kolorowych krążkach. On nostalgicznie niepokojący - Microcastle, i dziewiczo przysposobiony i zamaszyście od razu. W chwili łapie się na bełkocie, który opisuje. Cóż, owocny inaczej. Sięgnijcie. Kto zapyta, ten wie.
linka de oficjala: http://deerhuntertheband.blogspot.com/
pięknotą:
pwł
linka de oficjala: http://deerhuntertheband.blogspot.com/
pięknotą:
pwł
braki.
Z przykrością informuję, że audycja "Przedział Sypialny" nie zdobyła uznania gremium, a tym samym nie powraca po letniej przerwie na antenę Polskiego Radia Olsztyn. Dziękuję tym samym za wszystkie sygnały od Was płynące, że było źle bądź dobrze.
Blog zmienia więc charakter. Instytucja audycji przenosi się w sferę wyobraźni, znajdziecie tu elementy układanki wirtualnej, która w innej rzeczywistości i otoczeniu znalazłaby się na antenie. Do dzieła.
Pozdrowienia tym samym z Krakowa. Szukając pieśni.
Blog zmienia więc charakter. Instytucja audycji przenosi się w sferę wyobraźni, znajdziecie tu elementy układanki wirtualnej, która w innej rzeczywistości i otoczeniu znalazłaby się na antenie. Do dzieła.
Pozdrowienia tym samym z Krakowa. Szukając pieśni.
piątek, 11 września 2009
Islandia powraca na noc. na szarość. na niewinność rzeczy małych.

Gdybym był rybą, ty byłabyś muszlą" - otwiera nowy album Mum - ponownie dziecinnie niewinny, ale i grzesznie dorastający. Sing Along to Song You Don't Know...polska premiera 21 września. Jest w tej płycie tajemniczość, ale nie taka zwykła, raczej poukładana, w schowki, szufladki, pod postacią kompozycji, których głównym zabiegiem jest wstrzykiwany w utwór rytm, transowy, pod kołdrą. Jest i cisza, ta islandzka, ludycznością swą liryczna. Z rytmu kapie wesołość, z ciszy - ukojenie. Mum był dla mnie przez kilka lat radością, później za sprawą ostatnich wybryków, odniosłem wrażenie zmęczenia tym i tamtym. Powrót okazał się, jak namiętność, którą uświadamiamy sobie po raz drugi. Niech trwa, nie trwa. Poniżej to, co uczynili niedawno w Katowicach, jako zapowiedź...Proszę się skusić...
środa, 2 września 2009
Radiohead w Poznaniu..

Nie wiem w zasadzie od czego zacząć, znajomi, których zabrakło na koncercie w stolicy Wielkopolski, pytają "i jak koncert?", a ja, że "nie wiem". Po tych dwóch słowach, nadchodzą następne i bez zastanowienia słyszę, że wychodzi na to, że mi się nie podobało. Dlaczego? Mam kilka argumentów. Zanim jednak do tego przejdę, jeszcze kilka słów o tym, że zespół był dla mnie ikoną w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to poruszałem się po pościelach muzycznych świata, i szukałem, dobierałem, co moje, co nie. I Radiohead znalazło się na pierwszym miejscu wtedy. Do dziś nuta podium zostaje, płyty i single słuchane wiernie, co jakiś czas, lecz nie co chwilę. Na ten koncert, wydarzenie czekałem od lat. I pękła bańka. Bo nie mogę pojąć absolutnej bezkrytyki w stosunku do zespołu. A może potrafię? Bo sam kiedyś nie dałem o nich powiedzieć złego słowa? Zaprzeczam sobie, bo temat trudny, i niezwykle mnie dotknął w ostatnich dniach, występ w Poznaniu wiele rzeczy jednak uświadomił. Mi.

Podszedłem do ich występu z chłodnymi emocjami, nie tak, jak miało być. Analizowałem każdy utwór, każdą nutę, zboczenie zawodowe, że nie mogłem wejść w "to"? Pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Nie bawiłem się. Za to z obserwacji i argumentów, które obiecałem powyżej. Występ był zaplanowany w stu procentach, co odczułem tak boleśnie, mówiąc znajomym, nie było spontaniczności, był kolejny "show", po królowej popu w Warszawie. Idealnie zgrana materia dźwiękowa z tym, co mogli wszyscy zgromadzeni zobaczyć, jeżeli oczywiście nie mieli zamkniętych oczu i nie odpływali. Piękna scena, z którą jeżdżą po całym świecie od ubiegłego roku. Pomysł, by z rusztowania nad sceną zwisało kilkadziesiąt cienkich monitorów, dzięki którym iluminacje mają niezwykły charakter - jestem na tak. Kamery w odpowiednich miejscach - i wielki monitor za zespołem, na których na żywo obrazki z tych małych cudów techniki się ukazują - wyborny. Wszystko spójne, doskonałe wręcz.

I argument - dla mnie "za" doskonałe, bo każdy obraz, każde światło doskonale pasowało, wbijało się w dźwięk gitary, perkusji,basu, głosu Yorke'a. Stąd i zdanie, że Radiohead chciałbym zobaczyć w zamkniętym pomieszczeniu, niewielkim, przy atmosferze, która powoduje magię z założenia, i nie może być inaczej. Dość mam stadionowych gwiazd, które do nas przyjeżdżają, i się "pojawiają", "patrzcie, jesteśmy". Drugim elementem, który mnie zbił z tropu, był początek koncertu, kiedy po blisko 50 minutowej próbie dźwięku, i obecności na scenie wielu osób próbujących mikrofony i sprzęty - Radiohead nie potrafił grać? Dlaczego musieli podczas pierwszego utworu machać agresywnie rękoma, bo im doły i góry nie pasowały. W końcu "15 step", który w tym roku otwiera ich koncert, wypadł tak fałszywie, że youtube powinien wykasować z założenia wpadkę "geniuszu R.". Yorke zupełnie siebie nie słyszał, rozpaczliwie szukając przyczyny swojego antyśpiewu, patrząc ukradkiem na dźwiękowców "co do cholery jest?". Mimo wszystko rozgrzali sie, przy czwartym, czy piątym utworze, było już całkiem - ciepło. Wpadek jednak podczas koncertu było więcej. Każdy mógł usłyszeć znakomity "cios" przy pewnym znanym utworze z The Bends, kiedy Thom zapomniał (?!!), jak zacząć, i kilka pierwszych dźwięków brzmiało, jak próba gitary, po czym zaczął śpiewać, no i jakoś poleciało. To był "cios", policzek szacunku. Może za ostre te słowa, słyszałem jednak. Kolejnym argumentem, były wersje utworów. Niestety ukochany początek Kid A "Everything", z platformą na środku sceny, z elektronicznymi gadżetami, za którymi stał Yorke, i śpiewał grając - zupełnie nie wyszedł. Brak tempa, zgrania, polotu, jak to bywało w 2001 roku (I Might Be Wrong - Live Recordings). Od niechcenia 4 minuty znanych wersetów, wraz z ssaniem cytryny i budzeniem się. Tak, jakby zakłócił ktoś rytmiczne wybicie zegara o dwunastej. Karma Police i Paranoid Android - też bez zjadania pazurów radiogłowych. Zjedli siebie przy czwartym utworze - All I Neeed. I tu cisza niech nastąpi.

Były i wzniosłe momenty, "momenty były" - ale to nie żart. Optimistic - zaskakujące, że zagrali mój owoc a.d. 2000. Moja osobowość dźwiękowa a.d. 2000. I zgrabnie ubrany w poznański chłód Cytadeli. Smutek niezwykły w Videotape, kulminacja głosowych możliwości Yorke'a. Dane było usłyszeć zgromadzonym nową kompozycję - These Are My Twisted Words, trans wypadł świetnie - identycznie do mp3, którą każdy może ściągnąć za darmo ze strony zespołu. Ale ale.

I nie jest to moja odosobniona opinia - dokładnie pod numerem ósmym w trackliście okazał się być The Gloaming - utwór z Hail To The Thief, o którym zawsze wiedziałem, że ma potencjał. Wykonanie w Poznaniu - przeraziło me zmysły do granic możliwości, zabieg stosowany przy "Everything In It's Right Place" - samplowany na żywo głos Thoma, dał piorun emocji, trans jakiego w innym momencie tego koncertu nie doznałem. Teraz powracam do suchej studyjnej wersji i wspominam Mgłę.

Otoczony dźwiękami z przeszłości. Sierpniowej. Nie było No Suprises - mej jedynki. To w kwestii wersji, i życzeń. Argument trzy - i ostatni jest prozaiczny, 3 sektory, pierwszy zapchany do granic możliwości - i sardynki - w których i ja, marzący o zobaczeniu Radiohead z bliska. Chyba jestem za stary na bliskość z innymi podczas koncertu. Ma empatia odpadła, jak emalia ze ściany. A głosy z boku i tyłu, śpiewanie w quasiangielskim dopełniły wszystkiego. Jak można było zamknąć oczy i odpłynąć? Nie znam recepty. Nie znam recepty na ten koncert, nawet jak go wspominać. Bo ciesze się, że przyjechali, że zagrali, że widziałem, że słyszałem. Ale - że nie dojrzałem, że zezwoliłem na obcy ton tej relacji - nie cieszy. Może po prostu za wiele oczekiwałem...
Może najpiękniejsza płyta jesienna...

Zapamiętajcie ten znak na długo. To nie hit sezonu - jednego.
Romy, Baria, Oliver, Jamie - ta czwórka z Londynu mam wrażenie, że podbije, nie tylko poziom uczuć tej jesieni. Płyta, którą oferuje The XX - do tej pory nie wiem, czy czyta się "eks-eks", czy jak 20's...
Płynne, magiczne melodie, które mają połysk mimo młodych lat i scenicznego debiutu. Obecnie w trasie, hmmmm, z Florence And The Machine, co już o czymś świadczy...w październiku odwiedzą Niemcy, w Berlinie wystąpią w "Lido" - najbliżej nas by usłyszeć Crystalised (?)
Ten najnowszy singiel, w których zakochałem się, jak w proporcjach wyważonych...
Jeśli sięgniecie po tę płytę w całości, efekt nie będzie inny aniżeli przy powyższych ciałach dźwiękowych i obrazkowych...Jeśli nie wierzycie, zajrzyjcie pod ten adres: http://thexx.info tam darmowa mp3 na Was czeka.
I niech nie zmyli Was to, co piszą o sobie i swych wpływach, cytując: "Aaliyah to CocoRosie, Rihanna to The Cure, Missy Elliott to Chromatics, The Kills to Ginuwine, Pixies to Mariah Carey and Justin Timberlake to Tracy + the plastics". Dobrze, czy źle, oceńcie sami.
Więcej pięknych płyt tej jesieni!
P.S. Kobiecy głos korzysta z podpowiedzi i manier antyśpiewu PJ Harvey? Tak tylko pytam, bo usłyszałem opinię...
serdecznych słonecznych promieni.
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
pierwszy obrazek...

kilka tygodni temu udało mi się machnąć jedną ręką taki obrazek, bezmontarzowy, wynik słuchania najnowszego zbioru rarytasów i b-side'ów Around The Well" Iron And Wine...zajrzyjcie na tę płytę koniecznie, poniżej link :)
spójrzcie pod link, oceńcie sami.
serdeczności sierpnia końca :)
P.S. już jutro Radiohead, czy kiedykolwiek sobie wyobrażałem ich w Polsce? Odpowiedź brzmi: NIE. A jednak, do zobaczenia, w pobliżu sceny! :)
niedziela, 9 sierpnia 2009
...

cały czas się zastanawiam, dlaczego nie znałem wcześniej tego projektu. mam na myśli Klimta, pod nazwą kryje się Antoni Budziński, znany szerzej jako gitarzysta etatowy w zespole Saluminesia. przypomnę, że ten ostatni, w naszym Węgorzewie, w ubiegłym roku, zdobył wszystkie nagrody w konkursie młodych kapel, w tym roku pojawili się również, w konkursie międzynarodowym, ale miejsca na pudle nie zajęli. Klimt pojawił się po festiwalu, gdy było już po chwili rozmowy z Antonim, i nieświadomość minęła.
:)
płytę polecam w całości
mikrodzieło...
jesień przybierze odcień Solo Andata...krążek o tym samym tytule wydana nie kto inny, jak 12k. mikrodzieło. Całość zmiksował hmmm, no no, Taylor Deupree....
sprawdźcie !
http://www.12k.com/1056.html
http://www.myspace.com/soloandata
pozytywna przestrzeń. :)
P.S. darmowy i legalny prezent od SA tu
sprawdźcie !
http://www.12k.com/1056.html
http://www.myspace.com/soloandata
pozytywna przestrzeń. :)
P.S. darmowy i legalny prezent od SA tu
środa, 5 sierpnia 2009
z opóźnieniem...
z nadzieją, że nadzieja wróci.... . .. . . ..
Final Fantasy.... pojawi się na Off Festivalu !!
koniecznie zobaczcie... nie tylko The National i WIRE będą królowali...
pozdrowienia ze Śniardw pływających...
Final Fantasy.... pojawi się na Off Festivalu !!
koniecznie zobaczcie... nie tylko The National i WIRE będą królowali...
pozdrowienia ze Śniardw pływających...
poniedziałek, 13 lipca 2009
spojrzenie na Opener - a w szczególności na ostatni dzień....
zdarzyło mi się "być" na ostatnim dniu Openera, choć chciałem na wszystkim. bo Arctic Monkeys, bo Faith No More, bo Emiliana Torrini, ale udało się czasu uzyskać na niewiele...
spostrzeżenia nieprzemyślane zatem wysyłam mimochodem.
z puli, którą tego dnia będąc pod sceną otrzymałem.
Letko
Plug & Play
Lily Allen
Kings Of Leon
The Prodigy
Placebo
Priscilla Ahn
The Black Tapes
Buraka Sound Sistema
Santigold
The Ting Tings
Jazzanova
tyle zdążyłem w części, całości zobaczyć, przemycić do uszu, oczu i myśli.
i zaskoczenie było jedno: najlepszy koncert: Priscilla Ahn
młoda kobieta, bardzo skromna i przede wszystkim naturalna, przyjechała z gitarą na wielki festiwal by dać trochę amerykańskiej gitarowej ballady, czasem banalnej,ale jakże uroczej. nie wiem, czy sprawdził się występ w namiocie, ale na Openerze - tak, dostałem oddech, choć była to 19-sta, a The Prodigy skończyli o 3.30, już w poniedziałek...
jak to pięknie zabrzmiało nad polskim morzem... chyba niewielu tego doświadczyło...
i jeszcze jedno jeśli chodzi o Priscillę, nie znalazłem fałszywego dźwięku w jej śpiewie...zaskakujące? chyba nie, taka lekkości wypowiedzi śpiewanej nie zdarza się często... tym przyjemniej było wracać znad polskich soli kuchennych braków morskich...
i tak harmonijka... :)
co do drugiego zaskoczenia, to zaskoczenie? Nie!
Wersja powyższego podczas koncertu, miałem takie wrażenie, Panom się rozjechała...
Nie było jednak "Milk", i koncert nie był absolutnie genialny....
tyle z Gdyni, reporter olsztyński, następna relacja - Eko Union Of Rock - Węgorzewo 2009
miłego! :)
spostrzeżenia nieprzemyślane zatem wysyłam mimochodem.
z puli, którą tego dnia będąc pod sceną otrzymałem.
Letko
Plug & Play
Lily Allen
Kings Of Leon
The Prodigy
Placebo
Priscilla Ahn
The Black Tapes
Buraka Sound Sistema
Santigold
The Ting Tings
Jazzanova
tyle zdążyłem w części, całości zobaczyć, przemycić do uszu, oczu i myśli.
i zaskoczenie było jedno: najlepszy koncert: Priscilla Ahn
młoda kobieta, bardzo skromna i przede wszystkim naturalna, przyjechała z gitarą na wielki festiwal by dać trochę amerykańskiej gitarowej ballady, czasem banalnej,ale jakże uroczej. nie wiem, czy sprawdził się występ w namiocie, ale na Openerze - tak, dostałem oddech, choć była to 19-sta, a The Prodigy skończyli o 3.30, już w poniedziałek...
jak to pięknie zabrzmiało nad polskim morzem... chyba niewielu tego doświadczyło...
i jeszcze jedno jeśli chodzi o Priscillę, nie znalazłem fałszywego dźwięku w jej śpiewie...zaskakujące? chyba nie, taka lekkości wypowiedzi śpiewanej nie zdarza się często... tym przyjemniej było wracać znad polskich soli kuchennych braków morskich...
i tak harmonijka... :)
co do drugiego zaskoczenia, to zaskoczenie? Nie!
Wersja powyższego podczas koncertu, miałem takie wrażenie, Panom się rozjechała...
Nie było jednak "Milk", i koncert nie był absolutnie genialny....
tyle z Gdyni, reporter olsztyński, następna relacja - Eko Union Of Rock - Węgorzewo 2009
miłego! :)
ostatnio zamilkły
ostatnie spotkanie:
British Sea Power
Arborea
Michael J. Sheehy
Bon Iver
Radiohead
tym żyliśmy w tej podróży - 28 czerwca.
wywiad z Natalią Grosiak...(Mikromusic)
czym będziemy żyć już niedługo..
http://www.sigur-ros.co.uk/band/disco/agaetis.php
pozdrowienia, z byłego Węgorzewa, a obecnego Olsztyna :)
poniedziałek, 22 czerwca 2009
kolejna podróż za nami...
szybko mija czas, zaczęliśmy pod koniec września, blog istnieje od marca, a tu już końcówka czerwca...
nie za szybko (?) :)
lista przedziałowa:
Bonobo - Intro (Animal Magic)
Bonobo - Kota
Bonobo - Sugar Rhyme
Fink - Biscuits
Fink - So Long
Engineers - One In Seven
Grizzly Bear - Fine For Now
Grizzly Bear - Cheerleader
Grizzly Bear - Dory
Myslovitz - Życie to surfing
swoiści debiutanci....

i informacja z ostatniej chwili - słyszymy się w tym tygodniu, w niedzielę, po raz ostatni.
braku deszczu życzę.
nie za szybko (?) :)
lista przedziałowa:
Bonobo - Intro (Animal Magic)
Bonobo - Kota
Bonobo - Sugar Rhyme
Fink - Biscuits
Fink - So Long
Engineers - One In Seven
Grizzly Bear - Fine For Now
Grizzly Bear - Cheerleader
Grizzly Bear - Dory
Myslovitz - Życie to surfing
swoiści debiutanci....

i informacja z ostatniej chwili - słyszymy się w tym tygodniu, w niedzielę, po raz ostatni.
braku deszczu życzę.
wtorek, 16 czerwca 2009
torowo-przedziałowa lista...
wypadków ostatnich audycyjnych...
Bad Light District - Not There
Bad Light District - Black Walls
Lunatic Soul - Lunatic Soul
Lunatic Soul - Summerland
Lunatic Soul - Near Life Expierence
Mikromusic - Zasypiam
Mikromusic - Cisza przed burzą
Mikromusic - Burzowa
Mikromusic - Pociąg do domu
Mikromusic - Kołysanka Karolinki
Pati Yang - Soul For Me
Jacaszek - Żal
temat odkurzania płyt poniekąd zamknięty. choć mieczyki i skalarki się pojawią w najbliższym wydawnictwie przedziałowym...
i nowe...cudowne, rozpraszające....
:)
miłego.
Bad Light District - Not There
Bad Light District - Black Walls
Lunatic Soul - Lunatic Soul
Lunatic Soul - Summerland
Lunatic Soul - Near Life Expierence
Mikromusic - Zasypiam
Mikromusic - Cisza przed burzą
Mikromusic - Burzowa
Mikromusic - Pociąg do domu
Mikromusic - Kołysanka Karolinki
Pati Yang - Soul For Me
Jacaszek - Żal
temat odkurzania płyt poniekąd zamknięty. choć mieczyki i skalarki się pojawią w najbliższym wydawnictwie przedziałowym...
i nowe...cudowne, rozpraszające....
:)
miłego.
poniedziałek, 8 czerwca 2009
tory tory...
wczorajsze spotkanie, nie do końca zrealizowane...
mimo wszystko trzy płyty na dobre zaistniały w Przedziale Sypialnym:
Skalpel - Konfusion

Four Tet - Pause

Isan - Lucky Cat

a dokładnie:
Skalpel - Flying Officer
Skalpel - Test Drive
Skalpel - Hiperbole
Skalpel - Shivers
Four Tet - Tangle
Four Tet - Harmony One
Four Tet - Parks
Four Tet - Leila Came Round And We Watched The Video
Four Tet - Twenty Three
Isan - Kittenplan A
Isan - Cathart
Isan - You Can Use Bamboo As A Ruler
Sigur Ros - Fljotavik ruszył w trzech taktach...wybaczcie.
mimo wszystko trzy płyty na dobre zaistniały w Przedziale Sypialnym:
Skalpel - Konfusion

Four Tet - Pause

Isan - Lucky Cat

a dokładnie:
Skalpel - Flying Officer
Skalpel - Test Drive
Skalpel - Hiperbole
Skalpel - Shivers
Four Tet - Tangle
Four Tet - Harmony One
Four Tet - Parks
Four Tet - Leila Came Round And We Watched The Video
Four Tet - Twenty Three
Isan - Kittenplan A
Isan - Cathart
Isan - You Can Use Bamboo As A Ruler
Sigur Ros - Fljotavik ruszył w trzech taktach...wybaczcie.
piątek, 5 czerwca 2009
pierwsza płyta Mikromusic... :) jest!
dawno dawno temu Natalia Grosiak będąc gościem Przedziału opowiadała o tym, że w 2009 roku pojawi się reedycja pierwszej płyty macierzystego jej zespołu - Mikromusic...
słowa dotrzymała, na płycie znalazła się dodatkowo akustyczna wersja utworu "Dobrze jest"...
zmienił się tytuł, dodatkowo Thank God I'm a Woman... patrz niżej
a jak się okazuje, Digit all love nagrywają, produkują, szperają w muzyce swej... tu widło dokumentujące...
słowa dotrzymała, na płycie znalazła się dodatkowo akustyczna wersja utworu "Dobrze jest"...
zmienił się tytuł, dodatkowo Thank God I'm a Woman... patrz niżej
a jak się okazuje, Digit all love nagrywają, produkują, szperają w muzyce swej... tu widło dokumentujące...
historia pewnej łazienki...
a dokładnie tego, co tam się działo...paryskiej... od dawna wielbię Grizzly Bear za to, że wypełniają niszę indie-krainowych śpiewów i zaśpiewów na głosy męskie...
robią to tak doskonale, nawet w paryskiej łazience... proszę nie lekceważyć początku swoistego dokumentu...
i tylko we Francji, bez instrumentów mogli się wziąć za utwór The Knife...
jak może być pięknie, czy może być - to prawidłowe pytanie (!)
robią to tak doskonale, nawet w paryskiej łazience... proszę nie lekceważyć początku swoistego dokumentu...
i tylko we Francji, bez instrumentów mogli się wziąć za utwór The Knife...
jak może być pięknie, czy może być - to prawidłowe pytanie (!)
czwartek, 4 czerwca 2009
a jeśli już...
już wpisy nie obejmują dźwięków relaksu tylko li i wyłącznie...to The Veils i ich trzeci produkt Sun Gangs znaleźli się u mnie w ostatnich dniach w pierwszym szeregu..o czym świadczy ostatnia audycja "Londyn Dzwoni" w Polskim Radiu Olsztyn, środa - 23.05...
singiel z najnowszej płytki wygląda sobie poniekąd tak:
a to już mój typ z tegoż wydawnictwa...przedziałowe tory...szuru szuru...
pzdr! kiedy przestanie padać? he?
singiel z najnowszej płytki wygląda sobie poniekąd tak:
a to już mój typ z tegoż wydawnictwa...przedziałowe tory...szuru szuru...
pzdr! kiedy przestanie padać? he?
...może nie do Przedziału...
...ale krótko, zwięźle i na temat...
popularni w Wielkiej Brytanii, a pochodzą z Teksasu..
nowy singiel z nadchodzącej płyty Fits, czyli I Start To Run mnie osobiście "napawa"...hehe optymizmem również...
a tu shake shake shake - również potencjał "jak ciepły letni deszcz"
popularni w Wielkiej Brytanii, a pochodzą z Teksasu..
nowy singiel z nadchodzącej płyty Fits, czyli I Start To Run mnie osobiście "napawa"...hehe optymizmem również...
a tu shake shake shake - również potencjał "jak ciepły letni deszcz"
środa, 3 czerwca 2009
Bjork...

była Bjork z Voltaic, jest Bjork zremiskowana w siecie, i to zupełnie za darmo...
nowe miksy utworów z Post - z okazji 15-stej rocznicy wydania drugiej solowej płyty Bjork...tam też jest przecież Isobel... czy Enjoy... te 15 lat minęło jak flesz w aparacie podkreślony na czerwono...
tu adres i miłe oblicze na okładce wydawnictwa Pani Bjork...
http://stereogum.com/bjork/#
a na dziś nowy Kings Of Leon...
jeszcze ciepłe widło...znajdziecie tu: http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=58315565
ale ja i tak wolę...
Salty leave , salty leave
tell me the one about the friend you knew
and the last good night that we toasted too.
Salty leave,
stay for me, stay for me
We drank wine in the matinee
and the spotlight showed what I chased away
Stay for me
She saw my comb over, her hourglass body
she has problems with drinking milk
and being school tardy
She'll loan you her toothbrush
she'll bartend your party
Kill me, kill me
I called and called, but I can't get through,
said he's on his own, but his own is you
Kill me
czyli Milk...http://www.youtube.com/watch?v=KrfDz5DQq_E&feature=related
deszczowo dziś namiętnie...akuratnie Milk ciepłe się przyda...
serdeczności
przyjemności
wtorek, 2 czerwca 2009
playlista - Voltaicowa

wieczór wybitnie islandzko - polski....
Bjork z Voltaic (Disc 1 CD)
The Pleasure Is All Mine
Earth Intruders
Wanderlust
Pagan Poetry
All Is Full Of Love
Vertebrae By Vertebrae
Bjork z Voltaic (Dics 4 CD)
Earth Intruders - Lexx Remix
The Dull Flame Of Desire - Modeselektor Remix For Boys
Lenny Valentino - Uwaga! jedzie tramwaj - opowiadał Mietall Waluś
Zniszczyłaś to czy zniszczyłem to ja
Chłopiec z plasteliny
Trujące kwiaty

pomajowe pozdrowienia !
piątek, 29 maja 2009
i jeszcze jedno

z Polski rodem, co by nie narzekać na jakość, i takie tam...
dziś premieruje Bad Light District - solowy projekt perkusisty New York Crasnals...czyli Michała Smolickiego...
"proste jest piękne" - tyle i aż tyle można powiedzieć...
wokaliści NYC udzielali się w projekcie Smolickiego, ale zapewniam, nie jest to twór NYC... proste kompozycje z indie i przede wszystkim nowofalowym zacięciem.
godne polecenia w całości zażartości...
singiel do ogarnięcia następująco:
http://www.youtube.com/watch?v=I6MfPa4OiBw
czemu u nas nie ma...
bo nie ma...
nie ma Pana Lettermana, czy innego, któremu podpowiadają, co i jak...
odpowiedź poniżej...
http://www.youtube.com/watch?v=DmEHauRTzJI&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=J5UHZZx9xw8
http://www.youtube.com/watch?v=165xjOwk78s&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5Mum6ggkBJs
a to tylko skrawek...
chyba najwięcej w muzyce dzieje się w Stanach... mimo wszystko...
a w najbliższą niedzielę
enigmatycznie podejdźmy do tematu...
no i ktoś wspomni o...

serdeczne i jedynie słuszne pozdrowienia . .. :)
nie ma Pana Lettermana, czy innego, któremu podpowiadają, co i jak...
odpowiedź poniżej...
http://www.youtube.com/watch?v=DmEHauRTzJI&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=J5UHZZx9xw8
http://www.youtube.com/watch?v=165xjOwk78s&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5Mum6ggkBJs
a to tylko skrawek...
chyba najwięcej w muzyce dzieje się w Stanach... mimo wszystko...
a w najbliższą niedzielę
enigmatycznie podejdźmy do tematu...
no i ktoś wspomni o...
serdeczne i jedynie słuszne pozdrowienia . .. :)
wtorek, 26 maja 2009
:)
jestem dumny, że w tym tygodniu udało się szybciej zaklasyfikować słownie ostatnią podróż...
zatem playlista...bardzo kobieca, jak się zdaje...
Fleet Foxes - Mykonos
Iron & Wine - Belated Promise Ring
Peaches - Loose You
Camera Obscura - James
Camera Obscura - Forests & Sands
Gaba Kulka - Love Me
Gaba Kulka - Emily
Tori Amos - Maybe California
Emiter - At Home
Emiter - Kuold Uo
Horny Trees - Don't Wait For Me
Feist - The Water
jak mówi Feist to utwór o oceanie...więc zacznijcie klaskać... i ruszać się jak fala w eterze...
z nie - przysypiających, i sypialnych dźwięków polecam Wam wymiatacz teraźniejszości...
Kasabian - Fire (pierwszy singiel z nowej płyty, która ukaże się 8 czerwca - West Ryder Pauper Lunatic Asylum).....

... wymiata ... w te letnie dni !!
zatem playlista...bardzo kobieca, jak się zdaje...
Fleet Foxes - Mykonos
Iron & Wine - Belated Promise Ring
Peaches - Loose You
Camera Obscura - James
Camera Obscura - Forests & Sands
Gaba Kulka - Love Me
Gaba Kulka - Emily
Tori Amos - Maybe California
Emiter - At Home
Emiter - Kuold Uo
Horny Trees - Don't Wait For Me
Feist - The Water
jak mówi Feist to utwór o oceanie...więc zacznijcie klaskać... i ruszać się jak fala w eterze...
z nie - przysypiających, i sypialnych dźwięków polecam Wam wymiatacz teraźniejszości...
Kasabian - Fire (pierwszy singiel z nowej płyty, która ukaże się 8 czerwca - West Ryder Pauper Lunatic Asylum).....

... wymiata ... w te letnie dni !!
czwartek, 21 maja 2009
pojawia się i znika...
aktualizacja pojawia się i znika...bo niedziela już dawno za nami, a na blogu ani playlisty, ani aktualności...powód oczywisty...brak czasu..
playlista w całości zabrzmiała...
Port Royal - Roliga Timmen [Longing MacHines]
Elise - Massive Earth
Grizzly Bear - Two Weeks
Trio Poems - A Tribute To Josif Brodski
Trio Poems - A Tribute To Tadeusz Różewicz
Trio Poems - Żegnaj Przyjacielu
The White Birch - Silent Love
Blue Roses - Greatest Thoughts
PJ Harvey - Grow Grow Grow
PJ Harvey - When Under Ether
PJ Harvey - Silence
PJ Harvey - Before Departure
Antony &The Johnsons - Dust And Water
Jakub Mikołajczyk opowiadał w kącie Monotypowym - o płycie Rafała Gorzyckiego, Dawida Szczęsnego oraz Krzysztofa Nowińskiego... dzieło pomne moim zdaniem...

a z polecenia przyjemności muzycznych, jako prawdziwe - dobre tło - niekoniecznie do wiernego skupienia polecam Wam najnowszą płytę Camera Obscura...melodyjnie - melancholijnie... BelleandSebastianowo... mimo wszystko takiej wesołości przy kilku utworach z "My Maudlin Career" nie miałem przez kilka ostatnich tygodni :P

z serdecznym pozdrowieniem ... do usłyszenia :)
playlista w całości zabrzmiała...
Port Royal - Roliga Timmen [Longing MacHines]
Elise - Massive Earth
Grizzly Bear - Two Weeks
Trio Poems - A Tribute To Josif Brodski
Trio Poems - A Tribute To Tadeusz Różewicz
Trio Poems - Żegnaj Przyjacielu
The White Birch - Silent Love
Blue Roses - Greatest Thoughts
PJ Harvey - Grow Grow Grow
PJ Harvey - When Under Ether
PJ Harvey - Silence
PJ Harvey - Before Departure
Antony &The Johnsons - Dust And Water
Jakub Mikołajczyk opowiadał w kącie Monotypowym - o płycie Rafała Gorzyckiego, Dawida Szczęsnego oraz Krzysztofa Nowińskiego... dzieło pomne moim zdaniem...

a z polecenia przyjemności muzycznych, jako prawdziwe - dobre tło - niekoniecznie do wiernego skupienia polecam Wam najnowszą płytę Camera Obscura...melodyjnie - melancholijnie... BelleandSebastianowo... mimo wszystko takiej wesołości przy kilku utworach z "My Maudlin Career" nie miałem przez kilka ostatnich tygodni :P

z serdecznym pozdrowieniem ... do usłyszenia :)
poniedziałek, 11 maja 2009
utwory zasłyszane wczoraj...
wieczorową porą recenzowałem znakomity koncert Antony & The Johnsons, który odbył się 29 kwietnia w Warszawie...
Antony & The Johnsons - Where Is My Power - winyl
Antony & The Johnsons - One Dove
Antony & The Johnsons - The Crying Light
Antony & The Johnsons - Epilepsy Is Dancing
Antony & The Johnsons - Daylight And The Sun
Antony & The Johnsons - Shake That Devil
Antony & The Johnsons - Hope Mountain
Jose Gonzalez - Teardrop - winyl
Massive Attack - I Want You
Sigur Ros - Staraflur (Acoustic Version) - winyl
Kings Of Leon - Milk
ostatni utwór nie wybrzmiał w całości...niestety...może kiedyś powrócę do niego...
a tu jego wersja koncertowa z 2006 roku - zwróci Waszą uwagę zapewne nie jeden szczegół :)
http://www.youtube.com/watch?v=M9ro-8SLMQ4
owocnego tygodnia ! :)
Antony & The Johnsons - Where Is My Power - winyl
Antony & The Johnsons - One Dove
Antony & The Johnsons - The Crying Light
Antony & The Johnsons - Epilepsy Is Dancing
Antony & The Johnsons - Daylight And The Sun
Antony & The Johnsons - Shake That Devil
Antony & The Johnsons - Hope Mountain
Jose Gonzalez - Teardrop - winyl
Massive Attack - I Want You
Sigur Ros - Staraflur (Acoustic Version) - winyl
Kings Of Leon - Milk
ostatni utwór nie wybrzmiał w całości...niestety...może kiedyś powrócę do niego...
a tu jego wersja koncertowa z 2006 roku - zwróci Waszą uwagę zapewne nie jeden szczegół :)
http://www.youtube.com/watch?v=M9ro-8SLMQ4
owocnego tygodnia ! :)
niedziela, 10 maja 2009
jeszcze dzień dobry...

a już niedługo zapraszam przed odbiorniki...dokładnie o 23-ciej...w Polskim Radiu Olsztyn..kolejny Przedział Sypialny, i kolejny specjalny odcinek - tym razem poświęcony koncertowi, który odbył się 29 kwietnia tego roku w Warszawie, w Teatrze Wielkim...niesamowity koncert Antony & The Johnsons...opowiem Wam, jak było, jak się wszystko widziało, słyszało, odczuwało...warto było tam być, a Antony Hegarty jest według jednym z niewielu artystów, który potrafi wprost pokazać sobą, że jest czlowiekiem szczęśliwym, z tego co robi, czyni...itd....
dla pamięci, musiałem myśli spisać swoje na magicznej kartce, jeszcze tego samego wieczoru... nie wszystko pewnie zostanie powiedziane, ale taki już urok opisywania, czy relacjonowania, pełen subiektywizm zaistnieje na antenie...

a to kawałek notki... o której pisałem wcześniej, a która stanowi pamiątkę z tamtego wieczoru, jak i zaproszenie na tenże spektakl w Teatrze Wielkim...
oficjalna strona grupy: http://www.antonyandthejohnsons.com/
no i powrócę zapewne do winylowej siódemki calowej :) Epilepsy Is Dancing... której okładka poniżej...czy to nie cudo?

do usłyszenia, zasłyszenia...wieczorową porą.
piątek, 8 maja 2009
Mark...

o Marku Kozelek'u już opowiadałem....
za chwilę, gdzieś tam ukaże się płyta, jego, koncertowa.... jednym słowem podkreślająca jego niezwykłość...
dokładnie wydawnictwo brzmi: Lost Verses Live....
a tu....
Wielu poznało Marka Kozelka w 1992 roku, kiedy po prawie minucie szeptów gitary, usłyszeli nieskazitelny głos, wypełniający całą przemierzaną przez siebie przestrzeń. Witał słuchaczy przerywanymi obrazami utraconego dzieciństwa oraz deprawacji starzenia - te pierwsze sekundy "24" wyznaczyły wejście do romantycznego, pełnego refleksji królestwa Red House Painters - pierwszej Kozelka próby uzyskania poparcia. Z każdą przemyślaną nutą i wymownym słowem wyczuwało się uczucie, zawieszone w umyśle utalentowanego twórcy piosenek, potrafiącego dzięki swojemu naturalnemu oddaniu słowom oraz muzyce gitarowej przekazać publiczności cząstkę swojego natchnienia.
źródło: http://www.kozelek.pl/historia2.html
polecam...
może obrazu nie ma, dźwięk jednak pozostaje w uszach...
http://www.youtube.com/watch?v=XYKQegsKA9U&feature=related
dobrej!
jak się teraz śpiewa...nie w Polsce...

Grizzly Bear stają się powoli moimi ulubieńcami, z wielu względów, za chwilę 26 maja wychodzi ich nowa płyta Veckatimest...
czym się charakteryzują, chyba jednak "TYM" śpiewem...ech co to się będzie działo na tej płycie..poza tym są w zasięgu Warp Rec. czyli mojej ulubionej wytwórni...ech to już nie elektroniczne bity, a jednak Warp... - szacunek!
ostatnio wystąpili w BBC...w programie "Later... with Jools Holland"
oto zapis widłowy: http://www.youtube.com/watch?v=rbrq9CC1ips&eurl=http%3A%2F%2Fwarp.net%2Frecords%2Fgrizzly-bear%2Fwatch-later-live-performance-now&feature=player_embedded
czy nie cudo! :D ?
nie będzie padać...
na burzliwy piątek, tygodnia w zasadzie początek...
dwa zespoły, dwa różne przymiotniki, dwa różne światy, lecz ta sama wizja muzyki, i dźwięków płynących do słuchacza...
pierwszy to propozycja z Singapuru, choć kraj nam nie bliski, to muzyka...ech sami sprawdźcie, znalazłem na szybko profil grupy na myspace, mianowicie: http://www.myspace.com/eliseband
oczywiście chodzi o zespół Elise, który powstał 6 lat temu, kiedy to przyjaciele zafascynowani The Verve, Stone Roses i Ride postanowili tworzyć...psychodelia z lat 60-tych łączy się tu w dobry tego słowa znaczeniu z shoegaze...W Elise plumkają: Fid - odpowiedzialny za basowe melodie, Khaled - za konstrukcje dźwiękowe, Ayi - rytmika, Fezz - syntezatory i Asri - gitarowe sprzężenia....
dla słuchaczy Przedziału Sypialnego mniam mniam.... szczególnie "Massive Earth" polecam...
tu jest widło na żywca: http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9603562
druga propozycja, by wejść w weekendowy nastrój to znany z Przedziału Port-Royal...
Włochy muzycznie się kłaniają - nam bliżej do nich, im też, bo koncertowali u nas przynajmniej dwa razy... jeden z nich znam z opowieści, na sali wszyscy zmęczeni o 3 nad ranem leżeli i latali wraz z nutami...
pochodzą z Genui..Muzyka PortowoRoyalowa to ulotne dźwiękowe pasje, wypełnione pogłosami, szepcikami, rozmazaniami, innymi dźwiękami pozyskanymi drogą eksperymentu...
Skład zespołu:
Attilio Bruzzone - gitara, klawisze
Ettore Di Roberto - klawisze
Emilio Pozzolini - sample
Michele Di Roberto - perkusja
Giulio Corona - bas
Sieva Diamantakos - wizualizacje
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9526479 - tu Putin spotyka się z Valery, czyli Putin vs. Valery, doskonały impuls....
a tu ich ciekawy profil myspace'owy: http://www.myspace.com/uptheroyals
do usłyszenia w niedzielę... po 23-ciej... :)
pierwszy to propozycja z Singapuru, choć kraj nam nie bliski, to muzyka...ech sami sprawdźcie, znalazłem na szybko profil grupy na myspace, mianowicie: http://www.myspace.com/eliseband
oczywiście chodzi o zespół Elise, który powstał 6 lat temu, kiedy to przyjaciele zafascynowani The Verve, Stone Roses i Ride postanowili tworzyć...psychodelia z lat 60-tych łączy się tu w dobry tego słowa znaczeniu z shoegaze...W Elise plumkają: Fid - odpowiedzialny za basowe melodie, Khaled - za konstrukcje dźwiękowe, Ayi - rytmika, Fezz - syntezatory i Asri - gitarowe sprzężenia....
dla słuchaczy Przedziału Sypialnego mniam mniam.... szczególnie "Massive Earth" polecam...
tu jest widło na żywca: http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9603562
druga propozycja, by wejść w weekendowy nastrój to znany z Przedziału Port-Royal...
Włochy muzycznie się kłaniają - nam bliżej do nich, im też, bo koncertowali u nas przynajmniej dwa razy... jeden z nich znam z opowieści, na sali wszyscy zmęczeni o 3 nad ranem leżeli i latali wraz z nutami...
pochodzą z Genui..Muzyka PortowoRoyalowa to ulotne dźwiękowe pasje, wypełnione pogłosami, szepcikami, rozmazaniami, innymi dźwiękami pozyskanymi drogą eksperymentu...
Skład zespołu:
Attilio Bruzzone - gitara, klawisze
Ettore Di Roberto - klawisze
Emilio Pozzolini - sample
Michele Di Roberto - perkusja
Giulio Corona - bas
Sieva Diamantakos - wizualizacje
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9526479 - tu Putin spotyka się z Valery, czyli Putin vs. Valery, doskonały impuls....
a tu ich ciekawy profil myspace'owy: http://www.myspace.com/uptheroyals
do usłyszenia w niedzielę... po 23-ciej... :)
czwartek, 7 maja 2009
jak wielkim można być....
chyba nie muszę przekonywać... choć płyta gorzka - czasem, to brzmi tu nadzwyczajnie...Thom, przyjedź na dłużej...ech...
http://www.youtube.com/watch?v=isn2TeKRZ9k&feature=related
to na dziś, z serdecznym pozdrowieniem..
p.s. oryginalnie ta wersja znalazła się na stronie B singla Jigsaw Falling Into Place, jak utwór numer 3

http://www.youtube.com/watch?v=isn2TeKRZ9k&feature=related
to na dziś, z serdecznym pozdrowieniem..
p.s. oryginalnie ta wersja znalazła się na stronie B singla Jigsaw Falling Into Place, jak utwór numer 3

środa, 6 maja 2009
dla Sigurkowych fanów...już niedługo...
informacja intrygująca, bo kiedyś, dawno dawno temu, w 2007 roku wydana została książka, pięknie ilustrowana...a dwóch jej autorów było: Jonsi (wokalista Sigur Ros) i Alex Somers...
o tym, że to swoiste cudo możecie się przekonać pod tym adresem: http://riceboysleeps.com/book/

a projekt Jonsiego i Alexa nazwali Riceboy Sleeps...
po co ta cała historyjka, dawno przebrzmiała (?!), bo proszę sobie zapisać datę 20 czerwca w kalendarzu, i obowiązkowo czekać na wydawnictwo ich kolejne...tym razem dźwiękowe...zatytułowane Riceboy Sleeps....blisko 70 minut przepięknej muzyki ilustracyjnej... w nagraniach duetu wzięli udział przyjaciele...zespół Amiina oraz chór Kopavogsdaetur...
na krążku znajdzie się w sumie 9 nagrań:
1. happiness
2. atlas song
3. indian summer
4. stokkseyri
5. boy 1904
6. all the big trees
7. daniell in the sea
8. howl
9. sleeping giant
czy to nie pięknie brzmi (?) (?) (!!!)
dla potwierdzenia...dwa piękne obrazy do utworów:
6 - znajdziemy tu
7 - znajdziemy tu
nie będzie to zatem stracony rok dla sigurowych duchem....

poniedziałek, 4 maja 2009
majowo świątecznie magicznie
podobno za dużo tu nie piszę, postaram się jednak to nadrobić, i zasypywać propozycjami na letnie wieczory, słoneczne horyzonty, czy mżawki :)
ale wracając do konkretów, nasze ostatnie spotkanie przebiegało w tonie...
A Camp - Us And Them
Olafur Arnalds - 1953
Sun Kill Moon - Until Hallway
Sun Kill Moon - Heron Blue
Dawid Szczęsny - 2.1
Kącik Monotypowy (kilka słów od Jakuba Mikołajczyka o płycie SSP & Andrzej Przybielski - Stirli People - In Jazzga):
Sing Sing Penelope & Andrzej Przybielski - Hosanna SSP
M. Ward - Hold Time
M. Ward - Oh, Lonesome Me
do usłyszenia w najbliższą niedziele, opowiem Państwu o pewnym koncercie, na którym miałem przyjemność być...
słoneczności !
ale wracając do konkretów, nasze ostatnie spotkanie przebiegało w tonie...
A Camp - Us And Them
Olafur Arnalds - 1953
Sun Kill Moon - Until Hallway
Sun Kill Moon - Heron Blue
Dawid Szczęsny - 2.1
Kącik Monotypowy (kilka słów od Jakuba Mikołajczyka o płycie SSP & Andrzej Przybielski - Stirli People - In Jazzga):
Sing Sing Penelope & Andrzej Przybielski - Hosanna SSP
M. Ward - Hold Time
M. Ward - Oh, Lonesome Me
do usłyszenia w najbliższą niedziele, opowiem Państwu o pewnym koncercie, na którym miałem przyjemność być...
słoneczności !
wtorek, 28 kwietnia 2009
ta ostatnia niedziela...
trochę nam się wydłużyła, przepraszam za opóźnienie, oto zapis spotkania w formie pisemnej :)
Beirut - My Night With the Prostitute From Marseille
Beirut - The Concubine
Paul Wirkus / Mapstation - In Dialogue
Paul Wirkus / Mapstation - Air Modulation
Brasil And The Gallowbrothers Band - Interview
Dawid Szczęsny - 1.5
Dawid Szczęsny - 1.9
T. Mirt / T. Gadomski - Track With Udu
Sing Sing Penelope + Andrzej Przybielski - Do Krwi
Antony & The Johnsons - Epilepsy Is Dancing
Antony & The Johnsons - Where Is My Power?
gościem specjalnym odcinka był Jakub Mikołajczyk - założyciel i właściciel niezależnej polskiej wytwórni Monotype Rec.
w kolejnych odcinkach będę wracał do rozmowy z Jakubem, za sprawą kącika Monotypowego :)
Sing Sing Penelope w najbliższym!
wiosenno-letnie pozdrowienia :)
P.
Beirut - My Night With the Prostitute From Marseille
Beirut - The Concubine
Paul Wirkus / Mapstation - In Dialogue
Paul Wirkus / Mapstation - Air Modulation
Brasil And The Gallowbrothers Band - Interview
Dawid Szczęsny - 1.5
Dawid Szczęsny - 1.9
T. Mirt / T. Gadomski - Track With Udu
Sing Sing Penelope + Andrzej Przybielski - Do Krwi
Antony & The Johnsons - Epilepsy Is Dancing
Antony & The Johnsons - Where Is My Power?
gościem specjalnym odcinka był Jakub Mikołajczyk - założyciel i właściciel niezależnej polskiej wytwórni Monotype Rec.
w kolejnych odcinkach będę wracał do rozmowy z Jakubem, za sprawą kącika Monotypowego :)
Sing Sing Penelope w najbliższym!
wiosenno-letnie pozdrowienia :)
P.
wtorek, 21 kwietnia 2009
przez widzialne tory szczegóły ostatniego Przedziału....
przez - dopiero dziś .... z podróży jednak efekty będą... usprawiedliwiony zatem jestem :)
ostatnio - muzyczna Islandia ... znana Islandia ...
Bjork - Venus As A Boy
Bjork - Aeroplane
Bjork - Come To Me (Black Dog Production)
Bjork - Cocoon
Bjork - Aurora
Bjork - Unison
Bjork - Generous Palmstroke
Sigur Ros - Untitled # 6 (E-bow)
Sigur Ros - Ára bátur
a z podróży po torach widzialnych... już w najbliższej audycji rozmowa z założycielem niezależnej wytwórni płytowej (polskiej wytwórni) Monotype Rec. - Jakubem Mikołajczykiem... oraz prezentacja przynajmniej kilku wydawnictw z Monotype...
no i chyba pojawi się stały kącik, kolejny, po "folkowej krainie" i "Islandii", mianowicie, "Mono"...
szczegóły wkrótce...
ciepłe pozdrowienia :) oby wszystkim dobrym ludziom świeciło :)
P.
ostatnio - muzyczna Islandia ... znana Islandia ...
Bjork - Venus As A Boy
Bjork - Aeroplane
Bjork - Come To Me (Black Dog Production)
Bjork - Cocoon
Bjork - Aurora
Bjork - Unison
Bjork - Generous Palmstroke
Sigur Ros - Untitled # 6 (E-bow)
Sigur Ros - Ára bátur
a z podróży po torach widzialnych... już w najbliższej audycji rozmowa z założycielem niezależnej wytwórni płytowej (polskiej wytwórni) Monotype Rec. - Jakubem Mikołajczykiem... oraz prezentacja przynajmniej kilku wydawnictw z Monotype...
no i chyba pojawi się stały kącik, kolejny, po "folkowej krainie" i "Islandii", mianowicie, "Mono"...
szczegóły wkrótce...
ciepłe pozdrowienia :) oby wszystkim dobrym ludziom świeciło :)
P.
wtorek, 14 kwietnia 2009
Olafur znów w Polsce...

Nie potwierdzona to informacja bo Artur Rojek ogłosić ma pierwsze gwiazdy Off Festivalu w Mysłowicach 17 kwietnia....
zapraszam na stronę wytwórni Erased Tapes Records - profil myspace: http://www.myspace.com/erasedtapes
9 sierpnia w Parku Słupna.... zapowiada się magiczny wieczór, znają Państwo już z Przedziału płytę Eulogy For Evolution z 2007 roku..."3055" wybrzmiał i zabrzmiał chyba nie jeden raz.... w notesie nie ma takiej adnotacji :)
idealny wybór... przypomina mi się pierwsza edycja Off Festivalu, z 2006 roku, kiedy to na scenie leśnej pięknie brzmiał zespół The White Birch....'
mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie...
i jeszcze jedno, Olafur publikuje w sieci nowe utwory, bardzo serdecznie polecam ;)
http://foundsongs.erasedtapes.com/
P.
niedziela, 12 kwietnia 2009
"kobiety..."

dziś, a w zasadzie już wczoraj władały kobiety... w muzycznym świecie chyba tak...w Przedziale - dominowały... i to nie ostatnie takie spotkanie...
raz, dwa, trzy:
Mikromusic - Pociągiem do domu
Orchid - Farewell
Soap & Skin - Spiracle
Neko Case - Vengeance Is Sleeping
Neko Case - Middle Cyclone
Zero 7 - Destiny
Zero 7 - In The Waiting Line
Bat For Lashes - Two Planet
Bat For Lashes - Travelling Woman
Tori Amos - Scarlet's Walk
Susanna & The Magical Orchestra - These Days
Susanna & The Magical Orchestra - Hallelujah
za tydzień Islandia.... "pobawimy" się przy dźwiękach...ech....zapraszam w najbliższą niedzielę....
mokrego dyngusa :)
wiosna Panowie i Panie

piątek, 10 kwietnia 2009
i jeszcze jedno na dziś...
na antenie wybrzmiał w ostatnim Londynie, który dzwoni... co środę, tuż po 23-ciej w Polskim Radiu Olsztyn - The Horrors, będą szczytować w słoneczne dni...
a to, co te szczytowanie zapowiada, jest samym transowym szczytowaniem...końcówka należy jednak do...Geoffa Barrowa, jednego z trójcy Portishead... jakby The Rip zakończył Sea Within A Sea... ech, mogę się mylić...
sprawdzić można, o, o, o, tu.... http://www.youtube.com/watch?v=K1lD5cE6Bwc
:)
wszyscy już wiedzą...
... a jeśli nie...
to... http://www.radiohead.com/tourdates/25aug_poznan.html
p.s. wydarzenie nr 1 w 2009 roku...dla mnie...
to... http://www.radiohead.com/tourdates/25aug_poznan.html
p.s. wydarzenie nr 1 w 2009 roku...dla mnie...
środa, 8 kwietnia 2009
spóźniona playlista ostatnich "niewidzialnych torów"....
a wszystko przez te święta...zbliżające się...podpowiadające wszystko....biegnące szybciej dzięki nim dni...
zatem dźwięki....
The Whitest Boy Alive - Keep A Secret
Nightmares On Wax - A Case Of Funk
gościem - Piotr Maciejewski (plus muzyka z "Thirty Heart Attack A Day")
Hot Chip - Boy From School (Erol Alkan's Rework)
Yo La Tengo - Gentle Hour
Cat Power And Dirty Delta Blues - Amazing Grace
mimo świątecznego nastroju, w najbliższą niedzielę Przedział Sypialny otwarty, zapraszam przed odbiorniki czy na stronę www.ro.com.pl o 23ciej...
zatem dźwięki....
The Whitest Boy Alive - Keep A Secret
Nightmares On Wax - A Case Of Funk
gościem - Piotr Maciejewski (plus muzyka z "Thirty Heart Attack A Day")
Hot Chip - Boy From School (Erol Alkan's Rework)
Yo La Tengo - Gentle Hour
Cat Power And Dirty Delta Blues - Amazing Grace
mimo świątecznego nastroju, w najbliższą niedzielę Przedział Sypialny otwarty, zapraszam przed odbiorniki czy na stronę www.ro.com.pl o 23ciej...
sobota, 4 kwietnia 2009
...
Piosenka na dobry dzień i wieczór, ostatnio, mimo, iż wcale nie nowa, świeża, jeszcze ciepła, to wzbudza wiosnę...i gdzieś tam podróż statkiem po oceanie niespokojnych myśli...
Blonde Redhead i 23....
http://www.youtube.com/watch?v=a7FqUNlEdwA
Nowy Jork po prostu rządzi...
Blonde Redhead i 23....
http://www.youtube.com/watch?v=a7FqUNlEdwA
Nowy Jork po prostu rządzi...
poniedziałek, 30 marca 2009
Playlista - 29 marca 23.00-0.00
z lekkim poślizgiem...jakby jeszcze śnieg był na torach ...
Odcinek z gościem specjalnym - Michałem Jacaszkiem w roli głównej - mówił wiele o najnowszym swoim dziecku - płycie "Pentral"
ale co nastąpiło od pierwszej do ostatniej minuty...
Hetane - Sirenmoon
Antony & The Johnsons - Daylight And The Sun
Antony & The Johnsons - Dust And Water
Jacaszek - wywiad i muzyka z płyty "Pentral"
Feist & Ben Gibbard - Train Song
The Decemberists - Sleepless
Iron & Wine - Die
Devendra Banhart - Heard Somebody Say
Devendra Banhart - Lickety Split
Drivealone - Random Guilt Generator
zatem zdradziłem na antenie - w pierwszą niedzielę kwietnia do Przedziału wsiądzie na chwilę Piotr Maciejewski - czyli jednoosobowy projekt Drivealone... na co dzień muzyk poznańskich Much :)

i chyba mogę już zapowiedzieć... kwiecień w kształcie elektrobitów rozpoczniemy... trochę kolorystycznie - naturalistycznie... zmiennie - niecodziennie :) zainteresowanym odbiorniki polecam z gałkami....niedziela - 23-cia Polskie Radio Olsztyn, odsłuch w Internecie...www.ro.com.pl
zapraszam i tyle !
do zasłyszenia...
p.s. chyba wiosna idzie :) oby...
Odcinek z gościem specjalnym - Michałem Jacaszkiem w roli głównej - mówił wiele o najnowszym swoim dziecku - płycie "Pentral"
ale co nastąpiło od pierwszej do ostatniej minuty...
Hetane - Sirenmoon
Antony & The Johnsons - Daylight And The Sun
Antony & The Johnsons - Dust And Water
Jacaszek - wywiad i muzyka z płyty "Pentral"
Feist & Ben Gibbard - Train Song
The Decemberists - Sleepless
Iron & Wine - Die
Devendra Banhart - Heard Somebody Say
Devendra Banhart - Lickety Split
Drivealone - Random Guilt Generator
zatem zdradziłem na antenie - w pierwszą niedzielę kwietnia do Przedziału wsiądzie na chwilę Piotr Maciejewski - czyli jednoosobowy projekt Drivealone... na co dzień muzyk poznańskich Much :)

i chyba mogę już zapowiedzieć... kwiecień w kształcie elektrobitów rozpoczniemy... trochę kolorystycznie - naturalistycznie... zmiennie - niecodziennie :) zainteresowanym odbiorniki polecam z gałkami....niedziela - 23-cia Polskie Radio Olsztyn, odsłuch w Internecie...www.ro.com.pl
zapraszam i tyle !
do zasłyszenia...
p.s. chyba wiosna idzie :) oby...
środa, 25 marca 2009
absolutnie genialne...
PJ Harvey i John Parish....to jak na razie płyta nr 1 dla mnie....
zapowiedź...jak zawsze wyzwalająca nowe pokłady wewnątrz...
http://www.youtube.com/watch?v=JcCs4ZyrLQA
i ostatnie, jeszcze świeże nagrania z rozgłośni KCRW w Stanach...
http://www.youtube.com/watch?v=GTn-5hAFDKE
i jeszcze wywiad :)
http://www.youtube.com/watch?v=h_Jj9QWuqxw&feature=related
POLECAM !! :)
zapowiedź...jak zawsze wyzwalająca nowe pokłady wewnątrz...
http://www.youtube.com/watch?v=JcCs4ZyrLQA
i ostatnie, jeszcze świeże nagrania z rozgłośni KCRW w Stanach...
http://www.youtube.com/watch?v=GTn-5hAFDKE
i jeszcze wywiad :)
http://www.youtube.com/watch?v=h_Jj9QWuqxw&feature=related
POLECAM !! :)
wtorek, 24 marca 2009
kto w podróż się uda...w najbliższym Przedziale...
poniedziałek, 23 marca 2009
Playlista - 22 marca 23.00-0.00
Odcinek podróżno-pociągowy :) czyli to co wpada w ucho, i wypada, podczas jazdy polską koleją...
Jon Hopkins - Eligiac
Jon Hopkins - Opalescent
Telefon Tel Aviv - The Birds
Telefon Tel Aviv - Mostly Translucent
Sonar Lodge - L.O.V. E [Relaxo Abstracto Remix]
Angus & Julia Stone - Wasted
Angus & Julia Stone - Just A Boy
The Smashing Pumpkins - To Sheila
The Smashing Pumpkins - Blank Page
David Bowie - Sense Of Doubt
Jacaszek - Rytm To Nieśmiertelność II
Powitanie
Podobno każdy kto szuka - znajdzie.
Zapraszam na strony "Przedziału Sypialnego" audycji w Polskim Radiu Olsztyn - zawsze w niedzielę między 23-cią a północą.
Co znajdziecie tu, na stronie?
[+] playlisty kolejnych audycji
[+] recenzje tego, co wpadnie w me ręce
[+] linki do ciekawych stron, wydarzeń itd.
poza tym wszystko co z muzyką związane, opisane, wyklute...
miło, że weszłaś, wszedłeś ...
:)
Zapraszam na strony "Przedziału Sypialnego" audycji w Polskim Radiu Olsztyn - zawsze w niedzielę między 23-cią a północą.
Co znajdziecie tu, na stronie?
[+] playlisty kolejnych audycji
[+] recenzje tego, co wpadnie w me ręce
[+] linki do ciekawych stron, wydarzeń itd.
poza tym wszystko co z muzyką związane, opisane, wyklute...
miło, że weszłaś, wszedłeś ...
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
