piątek, 29 maja 2009

i jeszcze jedno


z Polski rodem, co by nie narzekać na jakość, i takie tam...

dziś premieruje Bad Light District - solowy projekt perkusisty New York Crasnals...czyli Michała Smolickiego...

"proste jest piękne" - tyle i aż tyle można powiedzieć...

wokaliści NYC udzielali się w projekcie Smolickiego, ale zapewniam, nie jest to twór NYC... proste kompozycje z indie i przede wszystkim nowofalowym zacięciem.

godne polecenia w całości zażartości...

singiel do ogarnięcia następująco:

http://www.youtube.com/watch?v=I6MfPa4OiBw


czemu u nas nie ma...

bo nie ma...

nie ma Pana Lettermana, czy innego, któremu podpowiadają, co i jak...

odpowiedź poniżej...

http://www.youtube.com/watch?v=DmEHauRTzJI&NR=1

http://www.youtube.com/watch?v=J5UHZZx9xw8

http://www.youtube.com/watch?v=165xjOwk78s&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=5Mum6ggkBJs

a to tylko skrawek...

chyba najwięcej w muzyce dzieje się w Stanach... mimo wszystko...


a w najbliższą niedzielę

enigmatycznie podejdźmy do tematu...

no i ktoś wspomni o...


serdeczne i jedynie słuszne pozdrowienia . .. :)

wtorek, 26 maja 2009

:)

jestem dumny, że w tym tygodniu udało się szybciej zaklasyfikować słownie ostatnią podróż...

zatem playlista...bardzo kobieca, jak się zdaje...

Fleet Foxes - Mykonos
Iron & Wine - Belated Promise Ring
Peaches - Loose You
Camera Obscura - James
Camera Obscura - Forests & Sands
Gaba Kulka - Love Me
Gaba Kulka - Emily
Tori Amos - Maybe California
Emiter - At Home
Emiter - Kuold Uo
Horny Trees - Don't Wait For Me
Feist - The Water


jak mówi Feist to utwór o oceanie...więc zacznijcie klaskać... i ruszać się jak fala w eterze...

z nie - przysypiających, i sypialnych dźwięków polecam Wam wymiatacz teraźniejszości...

Kasabian - Fire (pierwszy singiel z nowej płyty, która ukaże się 8 czerwca - West Ryder Pauper Lunatic Asylum).....



... wymiata ... w te letnie dni !!


czwartek, 21 maja 2009

pojawia się i znika...

aktualizacja pojawia się i znika...bo niedziela już dawno za nami, a na blogu ani playlisty, ani aktualności...powód oczywisty...brak czasu..

playlista w całości zabrzmiała...

Port Royal - Roliga Timmen [Longing MacHines]
Elise - Massive Earth
Grizzly Bear - Two Weeks
Trio Poems - A Tribute To Josif Brodski
Trio Poems - A Tribute To Tadeusz Różewicz
Trio Poems - Żegnaj Przyjacielu
The White Birch - Silent Love
Blue Roses - Greatest Thoughts
PJ Harvey - Grow Grow Grow
PJ Harvey - When Under Ether
PJ Harvey - Silence
PJ Harvey - Before Departure
Antony &The Johnsons - Dust And Water

Jakub Mikołajczyk opowiadał w kącie Monotypowym - o płycie Rafała Gorzyckiego, Dawida Szczęsnego oraz Krzysztofa Nowińskiego... dzieło pomne moim zdaniem...


a z polecenia przyjemności muzycznych, jako prawdziwe - dobre tło - niekoniecznie do wiernego skupienia polecam Wam najnowszą płytę Camera Obscura...melodyjnie - melancholijnie... BelleandSebastianowo... mimo wszystko takiej wesołości przy kilku utworach z "My Maudlin Career" nie miałem przez kilka ostatnich tygodni :P



z serdecznym pozdrowieniem ... do usłyszenia :)

poniedziałek, 11 maja 2009

utwory zasłyszane wczoraj...

wieczorową porą recenzowałem znakomity koncert Antony & The Johnsons, który odbył się 29 kwietnia w Warszawie...

Antony & The Johnsons - Where Is My Power - winyl
Antony & The Johnsons - One Dove
Antony & The Johnsons - The Crying Light
Antony & The Johnsons - Epilepsy Is Dancing
Antony & The Johnsons - Daylight And The Sun
Antony & The Johnsons - Shake That Devil
Antony & The Johnsons - Hope Mountain
Jose Gonzalez - Teardrop - winyl
Massive Attack - I Want You
Sigur Ros - Staraflur (Acoustic Version) - winyl
Kings Of Leon - Milk

ostatni utwór nie wybrzmiał w całości...niestety...może kiedyś powrócę do niego...

a tu jego wersja koncertowa z 2006 roku - zwróci Waszą uwagę zapewne nie jeden szczegół :)

http://www.youtube.com/watch?v=M9ro-8SLMQ4


owocnego tygodnia ! :)

niedziela, 10 maja 2009

jeszcze dzień dobry...


a już niedługo zapraszam przed odbiorniki...dokładnie o 23-ciej...w Polskim Radiu Olsztyn..kolejny Przedział Sypialny, i kolejny specjalny odcinek - tym razem poświęcony koncertowi, który odbył się 29 kwietnia tego roku w Warszawie, w Teatrze Wielkim...niesamowity koncert Antony & The Johnsons...opowiem Wam, jak było, jak się wszystko widziało, słyszało, odczuwało...warto było tam być, a Antony Hegarty jest według jednym z niewielu artystów, który potrafi wprost pokazać sobą, że jest czlowiekiem szczęśliwym, z tego co robi, czyni...itd....

dla pamięci, musiałem myśli spisać swoje na magicznej kartce, jeszcze tego samego wieczoru... nie wszystko pewnie zostanie powiedziane, ale taki już urok opisywania, czy relacjonowania, pełen subiektywizm zaistnieje na antenie...


a to kawałek notki... o której pisałem wcześniej, a która stanowi pamiątkę z tamtego wieczoru, jak i zaproszenie na tenże spektakl w Teatrze Wielkim...


oficjalna strona grupy: http://www.antonyandthejohnsons.com/

no i powrócę zapewne do winylowej siódemki calowej :) Epilepsy Is Dancing... której okładka poniżej...czy to nie cudo?


do usłyszenia, zasłyszenia...wieczorową porą.

piątek, 8 maja 2009

Mark...




o Marku Kozelek'u już opowiadałem....

za chwilę, gdzieś tam ukaże się płyta, jego, koncertowa.... jednym słowem podkreślająca jego niezwykłość...

dokładnie wydawnictwo brzmi: Lost Verses Live....

a tu....

Wielu poznało Marka Kozelka w 1992 roku, kiedy po prawie minucie szeptów gitary, usłyszeli nieskazitelny głos, wypełniający całą przemierzaną przez siebie przestrzeń. Witał słuchaczy przerywanymi obrazami utraconego dzieciństwa oraz deprawacji starzenia - te pierwsze sekundy "24" wyznaczyły wejście do romantycznego, pełnego refleksji królestwa Red House Painters - pierwszej Kozelka próby uzyskania poparcia. Z każdą przemyślaną nutą i wymownym słowem wyczuwało się uczucie, zawieszone w umyśle utalentowanego twórcy piosenek, potrafiącego dzięki swojemu naturalnemu oddaniu słowom oraz muzyce gitarowej przekazać publiczności cząstkę swojego natchnienia.


źródło: http://www.kozelek.pl/historia2.html

polecam...

może obrazu nie ma, dźwięk jednak pozostaje w uszach...
http://www.youtube.com/watch?v=XYKQegsKA9U&feature=related

dobrej!

jak się teraz śpiewa...nie w Polsce...





Grizzly Bear stają się powoli moimi ulubieńcami, z wielu względów, za chwilę 26 maja wychodzi ich nowa płyta Veckatimest...

czym się charakteryzują, chyba jednak "TYM" śpiewem...ech co to się będzie działo na tej płycie..poza tym są w zasięgu Warp Rec. czyli mojej ulubionej wytwórni...ech to już nie elektroniczne bity, a jednak Warp... - szacunek!

ostatnio wystąpili w BBC...w programie
"Later... with Jools Holland"

oto zapis widłowy: http://www.youtube.com/watch?v=rbrq9CC1ips&eurl=http%3A%2F%2Fwarp.net%2Frecords%2Fgrizzly-bear%2Fwatch-later-live-performance-now&feature=player_embedded

czy nie cudo! :D ?

nie będzie padać...

na burzliwy piątek, tygodnia w zasadzie początek...

dwa zespoły, dwa różne przymiotniki, dwa różne światy, lecz ta sama wizja muzyki, i dźwięków płynących do słuchacza...

pierwszy to propozycja z Singapuru, choć kraj nam nie bliski, to muzyka...ech sami sprawdźcie, znalazłem na szybko profil grupy na myspace, mianowicie: http://www.myspace.com/eliseband

oczywiście chodzi o zespół Elise, który powstał 6 lat temu, kiedy to przyjaciele zafascynowani The Verve, Stone Roses i Ride postanowili tworzyć...psychodelia z lat 60-tych łączy się tu w dobry tego słowa znaczeniu z shoegaze...W Elise plumkają: Fid - odpowiedzialny za basowe melodie, Khaled - za konstrukcje dźwiękowe, Ayi - rytmika, Fezz - syntezatory i Asri - gitarowe sprzężenia....


dla słuchaczy Przedziału Sypialnego mniam mniam.... szczególnie "Massive Earth" polecam...

tu jest widło na żywca: http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9603562

druga propozycja, by wejść w weekendowy nastrój to znany z Przedziału Port-Royal...

Włochy muzycznie się kłaniają - nam bliżej do nich, im też, bo koncertowali u nas przynajmniej dwa razy... jeden z nich znam z opowieści, na sali wszyscy zmęczeni o 3 nad ranem leżeli i latali wraz z nutami...

pochodzą z Genui..Muzyka PortowoRoyalowa to ulotne dźwiękowe pasje, wypełnione pogłosami, szepcikami, rozmazaniami, innymi dźwiękami pozyskanymi drogą eksperymentu...

Skład zespołu:
Attilio Bruzzone - gitara, klawisze
Ettore Di Roberto - klawisze
Emilio Pozzolini - sample
Michele Di Roberto - perkusja
Giulio Corona - bas
Sieva Diamantakos - wizualizacje


http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=9526479
- tu Putin spotyka się z Valery, czyli Putin vs. Valery, doskonały impuls....

a tu ich ciekawy profil myspace'owy: http://www.myspace.com/uptheroyals

do usłyszenia w niedzielę... po 23-ciej... :)

czwartek, 7 maja 2009

jak wielkim można być....

chyba nie muszę przekonywać... choć płyta gorzka - czasem, to brzmi tu nadzwyczajnie...Thom, przyjedź na dłużej...ech...


http://www.youtube.com/watch?v=isn2TeKRZ9k&feature=related


to na dziś, z serdecznym pozdrowieniem..

p.s. oryginalnie ta wersja znalazła się na stronie B singla Jigsaw Falling Into Place, jak utwór numer 3






środa, 6 maja 2009

dla Sigurkowych fanów...już niedługo...



informacja intrygująca, bo kiedyś, dawno dawno temu, w 2007 roku wydana została książka, pięknie ilustrowana...a dwóch jej autorów było: Jonsi (wokalista Sigur Ros) i Alex Somers...

o tym, że to swoiste cudo możecie się przekonać pod tym adresem: http://riceboysleeps.com/book/



a projekt Jonsiego i Alexa nazwali Riceboy Sleeps...

po co ta cała historyjka, dawno przebrzmiała (?!), bo proszę sobie zapisać datę 20 czerwca w kalendarzu, i obowiązkowo czekać na wydawnictwo ich kolejne...tym razem dźwiękowe...zatytułowane Riceboy Sleeps....blisko 70 minut przepięknej muzyki ilustracyjnej...
w nagraniach duetu wzięli udział przyjaciele...zespół Amiina oraz chór Kopavogsdaetur...

na krążku znajdzie się w sumie 9 nagrań:
1. happiness
2. atlas song
3. indian summer
4. stokkseyri
5. boy 1904
6. all the big trees
7. daniell in the sea
8. howl
9. sleeping giant


czy to nie pięknie brzmi (?) (?) (!!!)

dla potwierdzenia...dwa piękne obrazy do utworów:

6 - znajdziemy tu
7 - znajdziemy tu

nie będzie to zatem stracony rok dla sigurowych duchem....






poniedziałek, 4 maja 2009

majowo świątecznie magicznie

podobno za dużo tu nie piszę, postaram się jednak to nadrobić, i zasypywać propozycjami na letnie wieczory, słoneczne horyzonty, czy mżawki :)

ale wracając do konkretów, nasze ostatnie spotkanie przebiegało w tonie...

A Camp - Us And Them
Olafur Arnalds - 1953
Sun Kill Moon - Until Hallway
Sun Kill Moon - Heron Blue
Dawid Szczęsny - 2.1

Kącik Monotypowy (kilka słów od Jakuba Mikołajczyka o płycie SSP & Andrzej Przybielski - Stirli People - In Jazzga):

Sing Sing Penelope & Andrzej Przybielski - Hosanna SSP
M. Ward - Hold Time
M. Ward - Oh, Lonesome Me

do usłyszenia w najbliższą niedziele, opowiem Państwu o pewnym koncercie, na którym miałem przyjemność być...

słoneczności !