minęły dwa miesiące. nie wiedziałem, że czas ten tak szybko zleciał. za oknem nie wiosennie jednak, a przecież już dwa miesiące tęskniło się za porą roku, która budzi. muzycznie również.
wysypało płytami nie tylko wiosennymi, na które poniekąd nie ma tu miejsca. wiosna to żywioł. jesień - to zmierzch. i niekoniecznie ten filmowy. ale muzyczny - owszem.
wiele w ostatnich dwóch miesiącach przesłuchałem. postaram się częściej edytować, i wyrównywać rachunki z blogiem, bo ktoś go jednak przegląda, patrząc w statystyki.
w ostatnią niedzielę w Przedziale, prezentowałem dwa ostatnie utwory z drugiej w kolekcji, dyskografii płyty "Down The Way" rodzeństwa Angus & Julia Stone. pochodzą z Australii, o czym wspominałem. u nas praktycznie nie znani, okraszeni wrażliwością południa, chłonąc dźwięki na trasie po trzech kontynentach nowy krążek przynosi zmianę, gitarę elektryczną i nieco żywszą motorykę. z drugiej strony bliskie popu melodie, przyswajalne ballady, w tym ta:
The Devil's Tears z ukrytym drugim utworem Old Friend muzycznie uświetnił nasze ostatnie spotkanie niedzielne. W tym tygodniu - Joanna Newsom, nie muszę jej przedstawiać. Wydała kilka tygodni temu swój kolejny album (po wybitny Ys) Have One On Me - trzypłytowy. Ale my posłuchamy rarytasu z małej płytki, serdecznie zapraszam, niespodzianka!
w poczekalni na recenzję, i zamieszczenie dla podróżników, m.in. nowy Olafur Arnalds. Ale tego albumu właśnie słucham, dlatego na kilka słów będzie trzeba jeszcze poczekać...
p.s. Joanna i jej rocznik '81....just wow.
majowe, deszczowe pozdrowienia. (!)
do miłego.
czwartek, 20 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz