czwartek, 4 marca 2010

nocne.


ostatnio nie mogę spać, oglądam wschody słońca, coraz wcześniej, już nawet przed szóstą się zaczęły.

wtedy oprócz wody mineralnej gazowanej i tabliczki czekolady przyda się początek trzeciego i pewnie ostatniego albumu Telefon Tel Aviv.


pamięci Charlesa Coopera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz