środa, 2 września 2009

Może najpiękniejsza płyta jesienna...


Zapamiętajcie ten znak na długo. To nie hit sezonu - jednego.

Romy, Baria, Oliver, Jamie - ta czwórka z Londynu mam wrażenie, że podbije, nie tylko poziom uczuć tej jesieni. Płyta, którą oferuje The XX - do tej pory nie wiem, czy czyta się "eks-eks", czy jak 20's...

Płynne, magiczne melodie, które mają połysk mimo młodych lat i scenicznego debiutu. Obecnie w trasie, hmmmm, z Florence And The Machine, co już o czymś świadczy...w październiku odwiedzą Niemcy, w Berlinie wystąpią w "Lido" - najbliżej nas by usłyszeć Crystalised (?)



Ten najnowszy singiel, w których zakochałem się, jak w proporcjach wyważonych...



Jeśli sięgniecie po tę płytę w całości, efekt nie będzie inny aniżeli przy powyższych ciałach dźwiękowych i obrazkowych...Jeśli nie wierzycie, zajrzyjcie pod ten adres: http://thexx.info tam darmowa mp3 na Was czeka.

I niech nie zmyli Was to, co piszą o sobie i swych wpływach, cytując: "Aaliyah to CocoRosie, Rihanna to The Cure, Missy Elliott to Chromatics, The Kills to Ginuwine, Pixies to Mariah Carey and Justin Timberlake to Tracy + the plastics
". Dobrze, czy źle, oceńcie sami.

Więcej pięknych płyt tej jesieni!

P.S. Kobiecy głos korzysta z podpowiedzi i manier antyśpiewu PJ Harvey? Tak tylko pytam, bo usłyszałem opinię...

serdecznych słonecznych promieni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz